|
Na zbiórkę pod Tarnovią przyszliśmy pełni
obaw. Jakie tym razem pokaże oblicze Babia Góra? Wszak w naszej pamięci
były zeszłoroczne
wspomnienia z trasy ku tej Królowej Beskidów i Matce Niepogod.
Ruszyliśmy. Aura na razie dopisuje. Nic nas nie obchodzi prócz
zagadnienia: jak długo będzie trwała tak piękna pogoda? Po kilku
godzinach dojechaliśmy do Zawoi i stąd ruszyliśmy na podbój Babiej
Góry. Na jej szczyt powiodły nas dwie trasy. Jedni zmagali się z
ubezpieczeniami Akademickiej Perci, zaś inni wędrowali Górnym
Płajem. Obydwie drużyny spotkały się na Diablaku -
najwyższej części Babiej Góry o wysokości 1725 m n.p.m. Z jego szczytu
naszym oczom ukazał się wspaniały widok. Tym razem Królowa Beskidów
okazała hulajduszkom wspaniałomyślność, jak na władczynię
przystało. Podziwiałoby się te widoki, oj podziwiało, ale czas ruszać w
powrotna drogę. Ruszyliśmy ku Przełęczy Krowiarki. Po zejściu ze szczytu
mogliśmy powiedzieć to była wspaniała wędrówka przez labirynt
kosodrzewiny, rumowisk skalnych w słoneczne jesienne popołudnie. I to
bogactwo widoków!!!. Przyjemnie tu było!!!!. Babia Góro! Za rok tu
wrócimy znów!!!. Wycieczkę naszą zakończyło tradycyjne grillowanie
kiełbasek i śpiewanie turystycznych piosenek. Drogi mój czytelniku z
przykrością Cię zawiadamiam, że 15.10.2006 odbędzie się ostatnia w tym
sezonie turystycznym wycieczka z Hulaj Duszą. Nasza trasa
powiedzie ku Beskidowi Niskiemu. Choć wysokości, jakie będziemy
pokonywać nie są tak imponujące jak podczas wycieczki na Babią Górę to
zapewniam Cię, że górom tym nie można odmówić atrakcyjności. Chcesz się
przekonać??? ZAPRASZAMY CIĘ SERDECZNIE !!! |