Wycieczka nr 7 Beskid Sądecki (Żegiestów Zdrój - Pusta Wielka - Muszyna Zdrój)

23 VII 2006

Przewodnik kol. Barbara Jagiencarz

Kierownik kol. Adam Malec

Podróżując doliną Popradu dotarliśmy do Żegiestowa Zdroju. Tu po krótkiej opowieści o uzdrowisku, początkowo stromo, pośród bukowego lasu wspięliśmy się na szczyt Stawisk. Dalej szło się łagodnie, lecz po przekroczeniu leśnego potoku zaczęła się monotonna wspinaczka pod szczyt Pustej Wielkiej (1060 m). Wszystkim wędrowcom (nawet towarzyszącej nam Fabii) udzieliły się trudy wędrówki. Pora, więc na zasłużoną sjestę. Na szczycie buki cicho szemrzą listkami, trawa kusi odpoczynkiem, dobrze się nam tu odpoczywa. Czas jednak ruszyć w dalszą drogę. I tak maszerując dotarliśmy do łemkowskiej kapliczki św. Wandelina. Tu doszło do pewnego rodzaju spotkania na szczycie. Pod szczytem Jaworzynki oczekiwał na nas Prezes Koła Miejskiego PTTK z Gorlic pan Tadeusz Ćwiklik, który w tym dniu prowadził wycieczkę na trasie Szczawnik - bacówka nad Wierchomlą - Szczawnik. Korzystając z okazji chciał się spotkać z hulajduszkami. Zaciekawiła go, bowiem oryginalna nazwa naszego koła. Informacje o turystycznej działalności Hulaj Duszy pozyskał z kalendarza imprez tarnowskiego oddziału PTTK i Małopolskiego Informatora Imprez PTTK. Była okazja do wymiany informacji o działalności kół oraz do wspólnego, pamiątkowego zdjęcia. Pan Tadeusz ofiarował nam foldery poświęcone ziemi gorlickiej. Długo by się rozmawiało, lecz czas ruszać ku dolinie Szczawnika, gdyż słońce powoli zaczyna przechylać się na drugą stronę nieba. Docieramy do Szczawnika, malowniczej wioski położonej wzdłuż potoku o tej samej nazwie. Naszą wyprawę kończymy w Piwnicznej, zasiadając tradycyjnie do wspólnej „watry”. Wspólne śpiewanie piosenek turystycznych (i nie tylko) stanowiło prawdziwy finał wycieczki. Zapraszamy wszystkich na kolejną wycieczkę. Tym razem na Polski Spisz. Gdzie to jest? Odpowiedź na to pytanie już 10 września.

 

Powrót