|
Wycieczka nr 3 Beskid Niski - Bušov |
20 V 2007 |
|
Przewodnik kol. Barbara Jagiencarz Kierownik kol. Leszek Kępiński |
|
|
Kiedy stałem w przedświcie, a Synaj Prawdę głosił przez trąby wiatru Zasmreczyly się chmury igliwiem bure świerki o góry wsparte
I na niebie byłem ja jeden Plotąc pieśni w warkocze bukowe I schodziłem na ziemię za kwestą Przez skrzydlącą się bramę Lackowej
I był Beskid i były słowa Zanurzone po pępki w cerkwi baniach rozłożyście złotych smagających się wiatrem do krwi
Moje myśli biegały końmi Po niebieskich wonnych połoninach I modliłem się złożywszy dłonie Do gór, do madonny brunatnolicej
A gdy serce kroplami tęsknoty jeło spływać na góry sine Czarodziejskim kwiatem paproci Rozgwieździła się Bukowina
W niedzielny poranek 20 maja przez miasta położone w dolinach rzek Białej i Ropy dotarliśmy do Wysowej - uzdrowiska położonego u stóp najwyższych wzniesień Beskidu Niskiego - Gór Hańczowskich. Takim to oto sposobem rozpoczęła się nasza przygoda z krainą, określaną jako góry położone w cieniu buków i krzyży. Właśnie tu piękne widoki, cisza i spokój, współgrają z widocznymi śladami burzliwej historii tych ziem i ich mieszkańców. Nasza wycieczka była też nie tylko pierwszym w tym roku spotkaniem z Beskidem Niskim, ale również pierwszą wyprawą, która odbyliśmy z zaprzyjaźnionym kołem przewodników z Gorlic pod przewodnictwem pana Tadeusza Ćwiklika. Miłą niespodzianką było spotkanie z panią Marią - przewodniczką rodem z Tarnowa a od trzech lat zamieszkałą w Wysowej. Pani Maria wraz ze swym czworonożnym przyjacielem Guciem towarzyszyła nam w drodze do Wysowskiej Grabarki - jak określiła Kaplicę, postawioną w miejscu objawień Matki Bożej na Górze Jawor, a następnie wspólnie odprowadzili nas do słowackiej Cigielki. W tej miejscowości wraz z bracią turystyczna z Gorlic powędrowaliśmy ku masywowi Busova. Dość mozolna była to wyprawa poprzez bukowe knieje, przez śródleśne polany porośnięte łanami czosnku niedźwiedziego (hic). Po półtorej godziny marszu dotarliśmy na najwyższy szczyt Beskidu Niskiego - Busov (1002 m), z którego mogliśmy podziwiać panoramę.....Wysowej. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się we wsi Cigielka, położonej u stóp góry o tej samej nazwie, a następnie po przekroczeniu granicy na górskim szlaku powróciliśmy do Wysowej. Tu w gospodzie „Arkadia”, zgodnie z naszą tradycją, odbyła się wspólna biesiada wszystkich uczestników wyprawy Busov 2007. Pozostaje nam mieć nadzieję, iż z naszymi kolegami z Gorlic odbędziemy jeszcze niejedną wspólną wyprawę. |
|
|
|
|