Wycieczka nr 4 Gorce

17 VI 2007

Przewodnik kol. Teresa Dumańska

Kierownik kol. Lidia Słowik

Wstała niedziela... my zaś smacznie spać i przewracać się z boku na bok, punktualnie o 7 rano wyruszyliśmy na spotkanie z najwyższym szczytem Gorców, czyli Turbaczem (1347 m n.p.m.). Nasza trasa prowadziła z Rabki czarnym szlakiem na Maciejową, gdzie nabraliśmy sił w schronisku, zbudowanym na polanie Przysłop. Nieopodal schroniska rozciąga się się stok narciarski z dwoma wyciągami orczykowymi. Stamtąd szlak czerwony prowadził przez następne schronisko - na Starych Wierchach, skąd roztacza się piękny widok na Tatry, Babią Górę i śródgórskie dolinki.. Obiekt ten wybudowano w latach 1972 - 74, lecz historia tego miejsca ginie w pomroce dziejów. Wiódł tędy szlak komunikacyjno - przemytniczy, tzw. Królewska Droga. Odwiedzali ją kupcy, pątnicy, a także zbójnicy (Józef Baczyński) i powstańcy (Maurycy Beniowski). Dotarliśmy wreszcie na szczyt Turbacza, położonym niemal w centrum Gorców. Zbiega się tu blisko 10 gorczańskich grzbietów, w tym prawie wszystkie najważniejsze. Niestety pokryty jest niemal całkowicie wysokim lasem świerkowym, więc góra nie podnosi swej atrakcyjności rozległa panoramą. Na wschód od szczytu, oznaczonego symbolicznym kamiennym obeliskiem, na skraju polany Wolnica, znajduje się okazałe schronisko im. Władysława Orkana. Stąd już zeszliśmy do Koninek, by wypocząć po trudach wędrówki. Humory dopisywały, a jedynymi ofiarami wycieczki okazały się być... kiełbaski, bez litości przypiekane w żarze ogniska. Zostały po nich tylko miłe wspomnienia, jak i po gorczańskich widokach.

 

 

Powrót