Wycieczka nr 6 Beskid Sądecki - Cyrla

22 VII 2007

Przewodnik kol. Barbara Jagiencarz

Kierownik kol. Leszek Kępiński

W rannych godzinach 22 lipca (na wspomnienie tej daty niejednemu zakręciła się łezka w oku....) koło Hulaj Dusza wraz z gronem sympatyków udało się na wycieczkę w Pasmo Jaworzyny Krynickiej. Rozpoczęliśmy ją we Frycowej - wiosce położonej na granicy Beskidu Sądeckiego i Niskiego, skąd żółtym szlakiem powędrowaliśmy w stronę Hali Pisanej. Trasa wiodła malowniczymi łąkami, polanami pod szczyt Sokołowskiej Góry zwanej Barnowcem (1028 m n. p. m). Niemalże przed Sokołowską Górą szlak poprowadził nas obrzeżem rezerwatu Barnowiec założonego przez hrabiego Adama Stadnickiego już w 1906 r. Osobie hrabiego sądeckie lasy zawdzięczają wiele. Ten wybitny leśnik, który wykształcenie swe zdobył w Monachium a praktyki odbywał w zakopiańskich dobrach hrabiego Zamojskiego dbał o ochronę sądeckich mateczników. W swoich dobrach ustanowił rezerwaty przyrody, jedne z najstarszych w Polsce, a objeżdżając swe lasy zakładał... koniowi kaganiec, mający zapobiec skubaniu przez niego gałązek. Ze szczytu Sokołowskiej Góry czerwonym szlakiem pomaszerowaliśmy ku Hali Pisanej (1044 m n. p. m.). Odcinek czerwonego szlaku, który nas tam wiódł nosi nazwę Szlaku Partyzantów Ziemi Sądeckiej. Na Hali Pisanej, pośród limb zasadzonych tutaj przez hr. Stadnickiego znajduje się pomnik upamiętniający śmierć Adama Kondolewicza ps. „Błysk” - żołnierza I Pułku Strzelców Podhalańskich AK, poległego tu w walce z hitlerowcami w czerwcu 1944 roku. Z Hali Pisanej podziwialiśmy wspaniałą panoramę Pasma Jaworzyny Krynickiej. Wraz z czerwonym szlakiem kontynuowaliśmy nasza wyprawę dalej ku Jaworzynie Kokuszańskiej i Cyrli. Na Jaworzynie Kokuszańskiej przywitała nas kolejna wspaniała panorama. Z tego miejsca wyjątkowo majestatycznie wyglądały Pasma Jaworzyny Krynickiej i Radziejowej oraz ... Tatry. Podziwiałoby się we widoki, lecz pora wyruszyć w dalszą drogę.  Ku Cyrli. Po dłuższym odpoczynku w murach gościnnego schroniska ruszyliśmy w stronę Rytra. Po drodze minęliśmy ruiny zamku, który tymi słowami był opisywany w 1570 roku przez Marcina Bielskiego:

  „Zda się nam miłe panny, miłe panie, wdowy,

  Abyśmy Rytter, zamek posiadły gotowy,

 Mury stare, upadłe, dobrze oprawimy,

A w Piwnicznej, miasteczku targi ustawimy”.

Spod zamku roztacza się wspaniały widok na Pasmo Radziejowej, miejscowość Rytro - oraz meandrujący w dole Poprad. Po dotarciu do Rytra - końcowego przystanku naszej wycieczki- już autokarem dojechaliśmy do Piwnicznej. Tutaj  odbyło się ognisko kończące naszą wyprawę.

 

 

 

 

 

 

Powrót