|
Wycieczka nr 7 Beskid Wyspowy - Luboń Wielki |
05 VIII 2007 |
|
Przewodnik kol. Krystyna Bryl Kierownik kol. Lidia Słowik |
|
|
Punktualnie o 7 rano nasz autokar opuszcza parking, by w kilka godzin później zatrzymać się na przystanku autobusowym w Rabce - Zaryte. Stąd wraz ze znakami żółtymi udaliśmy się ku Luboniowi Wielkiemu (1022 m n.p.m.). Początkowo nasz szlak „falował” pośród leśnych ścieżek, raz to wznosząc się pod górę, a raz opadając. Nagle przed naszymi oczami ukazała się „ściana z głazów”. Ten odcinek szlaku nosi nazwę „Perci Borkowskiego”. Został on „odkryty„ i wyznakowany przez Stanisława Dunin - Borkowskiego. Stanisław Dunin - Borkowski był nauczycielem geografii i przyrody w rabczańskiej Sanatoryjnej Szkole Męskiej, doświadczonym turystą i działaczem PTT, znającym Gorce i Beskid Wyspowy jak przysłowiową własną kieszeń. To on stał się inicjatorem starań o zorganizowanie w Rabce Muzeum Regionalnego. To on w ramach bezinteresownej pracy społecznej wyznakował szereg tras turystycznych w Gorcach i Beskidzie Wyspowym, wykonywał tablice informacyjne dla turystów. Sam o sobie mawiał, że „jest administratorem świeżego powietrza”. Po pokonaniu skalnej ścieżki dotarliśmy na szczyt Lubonia Wielkiego, zwanego przez okoliczną ludność Biernatką. Tutaj po niemałym trudzie odpoczęliśmy pod maleńkim, ale stylowym schroniskiem. Nosi ono nazwisko Stanisława Dunin - Borkowskiego, który zaprojektował je w tym właśnie miejscu. Jest to kolejny ślad, jaki pozostawił on po sobie w Beskidzie Wyspowym.... Ze szczytu Lubonia podziwialiśmy wspaniałe widoki, opisywane już w 1843 r przez Ludwika Pietrusińskiego: „ nagle wyszedłem na krzewiastą, lesistą górę Luboń i stanąłem jak wryty. Po raz pierwszy ujrzałem Tatry w bliskości sześciu mil. Z tego szczytu jedyny jest widok na doliny między nimi a trzecim pasmem, gościńcami górskimi poprzecinanym. Oto od kościoła skomielańskiego odrywa się biała taśma ku Skawie i Spytkowicom na Węgry. Oto trzecia wstęga, odrywająca się od dwóch pierwszych przeskakuje Rabę i pnie się na trzeci szereg Karpat ku południowi. Czy widzisz ten szereg, to pasmo gór coraz wyższe, coraz śmielsze? Jeszcze masz ze dwie mile do niego. Jakby wódz na koniu stoi w nim na prawo rozłożysta Babia Góra w zielonej barwie. Ciągnie się od niej ku wschodowi szereg niższej piechoty :Beskid, Koczubów, Obidowa, Klikuszowa i dalsze jej rówieśniki aż ku Kluczkom, Łopusznej i Pieninom, a w dali poza tym trzecim szeregiem, czy to już nie Węgry?. Następnie wraz ze znakami niebieskimi kontynuowaliśmy wycieczkę w kierunku Lubonia Małego i Polany Surówka. Zakończyliśmy ją w rozsławionej przez prozę Jalu Kurka Naprawie. Na koniec naszej wyprawy odbyło się tradycyjne ognisko. W przerwie pomiędzy smażeniami kolejnych porcji kiełbasek wszyscy uczestnicy wycieczki wzięli udział w pierwszych Hulajduszowych Mistrzostwach w Rzucie Beretem na Odległość. Po ciężkiej walce pierwsze miejsce i tytuł Mistrza zdobył Paweł Żurawski. Zwycięzca w nagrodę otrzymał .... żółty beret. Wspólny śpiew turystycznych piosenek zakończyło nasze pierwsze z Luboniem Wielkim spotkanie.
|
|