Wycieczka nr 4 Wianki w Gorcach

22 VI 2008

Przewodnik kol. Renata Gruca

 

W polu lipeńka, w polu zielona

Listeczki opuściła,

Pod nią dziewczyna, pod nią jedyna,

Parę wianuszków wiła.

Oj, czemu płaczesz, dziewczyno moja,

Ach, cóż ci za niedola,

Nie płaczże Kasiu smutnaś po Jasiu,

Ach, będziesz go miała.

O mój Jasieńku, mój jedyny,

Da stała mi się szkoda,

Uwiłam ci ja parę wianuszków,

Zabrała mi je woda.

Moja dziewczyno, moja jedyna,

Nie kłopocz ty się o nie,

Oj, mam ja parę białych łabędzi

Popłyną one po nie.

 

W tym roku Zarząd Koła Hulaj Dusza postanowił zaskakiwać uczestników wypraw. Było świętowanie Dnia Kobiet, była Majówka w Pieninach, a podczas czerwcowej wycieczki przyszła kolej na... wianki. Rankiem 22 czerwca 2008 roku ruszyliśmy ku gorczańskim halom. Trasa nasza wiodła przez miasta i wioski, których początki sięgają średniowiecza: Wojnicz, Czchów, Nowy Sącz, Łącko, Zabrzeż. Po kilku godzinach jazdy dotarliśmy do Szczawy - małej miejscowości wciśniętej między szczyty Gorców i Beskidu Wyspowego. Niestety czas nie pozwolił nam, by zwiedzić muzeum I Pułku Strzelców Podhalańskich ani też by spróbować tutejszych wód mineralnych, z których to słynie Szczawa. Spod kościoła w Szczawie czarnym szlakiem wyruszyliśmy na naszą trasę w kierunku Nowej Polany, a następnie wraz z niebieskim szlakiem przemierzyliśmy niewielką Polanę Koszarki, Polanę Świnkówkę. Zanim dotarliśmy na Gorc (1228 m n.p.m.) mogliśmy z części grzbietowej Polany Gorc Kamieniecki podziwiać wspaniałą panoramę. Widoczne było pasmo Radziejowej w Beskidzie Sądeckim, najwyższe szczyty Gorców: Jaworzyna Kamieniecka i Turbacz, wzniesienia Beskidu Wyspowego a także dolina Kamienicy wraz z miejscowościami Szczawa i Kamienica. Po kilkunastominutowym odpoczynku pod kopułą Gorca ruszyliśmy w stronę Polany Przysłop Dolny. Tu spotkaliśmy znaki koloru żółtego, które towarzyszyły nam do końca naszej wycieczki. Po kilkunastu minutach marszu dotarliśmy do schroniska Hawiarska Koliba - rozsławionego przez znaną braci turystycznej piosenkę. Warto nadmienić, że pierwotna Hawiarska Koliba znajdowała się w masywie Babiej Góry, a jej nazwa nawiązuje do właściciela obiektu, którym jest krakowska Akademia Górniczo - Hutnicza. Hawiarz, bowiem to dawne określenie górnika. Przed progiem schroniska zaśpiewaliśmy kultową „Hawiarską Kolibę”. Chciałoby się w murach schroniska spędzić więcej czasu, lecz nam pozostał jeszcze do przebycia kawałek drogi. Ruszyliśmy... przed nami w dolinie potoku rozciągała się Ochotnica - stolica partyzancka, wieś od wieków pasterska, przez wołoskich koczowników założona....

                Z Ochotnicy Górnej autokarem dojechaliśmy do Krościenka nad Dunajcem, gdzie w Karczmie u Walusia odbyło się tradycyjne hulajduszowe grillowanie. Po uczcie dla ciała nadszedł czas zabaw i wspólnego śpiewania. Tu także miało miejsce rozstrzygnięcie konkursu, który został ogłoszony na początku wycieczki na najładniejszy oraz na najbardziej oryginalny sobótkowy wianek. Z progów „karczmy u Walusia” udaliśmy się w drogę powrotną do rodzinnego miasta, po drodze zatrzymując się w na parkingu przed kościołem w Krościenku, gdzie nasze wianki popłynęły wraz z nurtem dunajcowych wód. Kończąc opis wyprawy Wianki 2008 warto nadmienić, że wycieczka ta była swoistym chrztem bojowym dla Reni Grucy - naszego nowego hulajduszowego przewodnika.

                Wszystkich, którzy kochają góry, dobrą zabawę i śpiew zapraszamy na kolejną wycieczkę z Kołem nr 33 „Hulaj Dusza” w...Tatry Bielskie w dniu 13 lipca 2008 r.

 

Powrót