Wycieczka 6 Łemkowska Watra w Zdyni. Trasa: Muszynka – Okopy Konfederatów Barskich - Wojkowa

19 VII 2009

 

Żdynia

 

„Światyj Michał na sywym kony prychał…”
I nad Żdynią blaskiem miecza
Lampy jesiennych buczyn zgasił.
Oblekł pół kilimy, zbielił płótno lniane
I szron pajęczyn
Rozpostarł w podniebnych obłokach.
Tylko listki barwinków
Zielone ostały jak owce
Stadnie za ptakami pierzchły
W mroźne połoniny
za Cerkwię
za Sandowyczów dom
do zagrody
która pomiędzy ziemią i niebem
na dłoni św. Michała zatrzymana
w ikonowym śpiewie kolorów
w błysku cerkiewnych bań
pozostaje
tam tylko Beskidem
za którego grzbietem
zielona trawa
jak nadzieja
rośnie.

  

Rankiem, pomimo niezbyt sprzyjających warunków pogodowych (czytaj: niezbyt wysoka temperatura i opady deszczu) kompania Hulajduszków udała się na kolejną wycieczkę. Tym razem celem były tzw. Okopy Konfederatów Barskich położone ponad wsią Muszynka. Ruszyliśmy z parkingu spod hotelu Tarnovia. Nasza droga wiodła przez pogórzańskie miasta Tuchów, Ciężkowice, Bobową. Następnie doliną rzeki Białej, Grybów dotarliśmy do wspomnianej wioski Muszynka. To stara, położona przy dawnym szlaku handlowym, wieś lokowana w 1356 r. W jej centrum stoi cerkiew p.w. św. Jana Ewangelisty z 1689 r., później kilkakrotnie przebudowywanej. Tu w Muszynce rozpoczęła się nasza kilkugodzinna wędrówka żółtym szlakiem ku Wojkowej. Po drodze zobaczyliśmy pamiątki pozostałe po okresie, kiedy w tych okolicach stacjonowali konfederaci barscy. Po krótkich odpoczynkach pod szczytem Kamiennego Horbu (827 m n.p.m.) i Pustej (887 m n.p.m.) oraz niemal czterech godzinach marszu dodarliśmy do Wojkowej. Wojkowa - oaza ciszy i oderwania się od świata: kilkanaście domostw położonych w dolinie Wojkowskiego Potoku, dawna cerkiew p.w. śśw. Kosmy i Damiana górująca ponad wioską. Po wnętrzu tej XVIII wiecznej świątyni oprowadził nas p. Antoni Głąb, pełniący tu funkcję kościelnego. Z Wojkowej, poprzez Tylicz, Mochnaczkę, Florynkę, Brunary dodarliśmy do Uścia Gorlickiego. Stamtąd, niemal z nurtem rzeki Ropy, poprzez Kwiatoń, Smerekowiec, Gładyszów dojechaliśmy do Zdyni. Tutaj wzięliśmy udział w XXVII Łemkowskiej Watrze, nad którą patronat objęli m. in. prezydenci Polski i Słowacji. Tegoroczna Watra poświecona była obchodom setnej rocznicy urodzin łemkowskiego poety Bohdana Ihora Antonycza. Na deskach amfiteatru zobaczyliśmy m. in.  Łemczatko dziecięcy zespół wokalno - instrumentalny z Kałusza, Połonyna - zespół wokalny z Legnicy oraz … niezapomnianą Jaworinę - grupę wokalną rodem z Kałusza. W dobrych nastrojach opuszczaliśmy tereny Łemkowskiej Watry i przez Gorlice, Bobową, Tuchów powróciliśmy do domu. To nie ostatnie spotkanie z Beskidem Niskim. Za trzy tygodnie czeka na nas nie lada wyzwanie - Lackowa - najwyższy szczyt polskiej części Beskidu Niskiego. A więc drogie hulajduszki  szykujcie się na spotkanie z królową Beskidu Niskiego.

 

Barbara Jagiencarz-Starzec.

 

 

Powrót