Wycieczka 4 Dzień Dziecka. Trasa w Beskidzie Żywieckim (Przeł. Krowiarki – Polica – Hala Krupowa – Zawoja)

7 VI 2009

 

 

Wczesnym rankiem, 7 czerwca, Koło Turystyczne nr 33 Hulaj Dusza, działające przy tarnowskim Oddziale PTTK "Ziemi Tarnowskiej" wyruszyło na spotkanie z Beskidem  Żywieckim. Jako że już trzykrotnie hulajduszki odwiedzały Babią Górę, tym razem wybrano pasmo Policy. Trasa autokarowa wiodła dolinami Raby, Paleczki, Skawy i Skawicy. Akcentem tarnowskim na trasie był, stojący na przełęczy Sanguszki, pomnik upamiętniający marszałka krajowego ks. Eustachego Sanguszkę, dzięki któremu 4.05.1895 r. oddano do użytku drogę łączącą Harbutowice z Zembrzycami. W dolinie Skawy hulajduszki poznały Balladę o Suchej Beskidzkiej, której słowa i muzykę stworzył Stanisław Figiel:

Historię tę zaśpiewam Wam

Kto zechce niechaj słucha

Gdzie Skawy nurt, u Karpat bram

Leży miasto Sucha

Lecz nie brak wody troską był

I trwożył mieszczan lice

Lecz smok, co pod Magurką żył

Bestia zwał się Kicek (...)

...i wiedzą już, dlaczego Sucha jest Bez-Kicka. Wiedzą też, jakie znaczenie na przestrzeni wieków miała, leniwie płynąca przez Zembrzyce, rzeka Skawa - niemy świadek podziału  tych na zachód i tych na wschód od Skawy ziem leżących.

Trasa piesza wiodła z przełęczy Krowiarki przez Policę do schroniska na Hali Krupowej, śladami papieskimi (ale w odwrotnym kierunku) ostatniej przed konklawe wycieczki z września 1978 roku kardynała Karola Wojtyły. Podczas odpoczynku na zarośniętej Hali Śmietanowej podziwiano panoramę z Bocianiego Gniazda i wysłuchano opowieści o znamienitej postaci z rodu Śmietanów - Jakubie Śmietanie, wójcie pobliskiej Skawicy.

Tegoż roku [1700] wielmożny JM. pan Józef Słuszka, kasztelan wileński, a hetman polny Wielkiego Księstwa Litewskiego i starosta lanckoroński, niejakiego Jakuba Śmietanę ze Skawicy rozkazał na Lanckoronie ściąć. A to dlatego, że zastawiał się za poddanymi starostwa lanckorońskiego, wynosząc sprawę aż do Saksoniej za królem Augustem polskim, broniąc praw starych, od królów nadanych, że się im opresja i krzywda, a nie według nich dzieje. W czym od króla otrzymał aprobację praw, pisząc do starosty, ażeby im krzywdy nie czynił. O co nienawiść starosta nań wziął i za zdradą niejakiego Sarny, sołtysa makowskiego, który go przed nim udał, dał go na Lanckoronie ściąć. Którego, gdy miano ścinać, w głos przed światem protestował się przed Panem Bogiem i ludźmi, że niewinnie z tego świata schodzi, pozywając na sąd Boski tegoż starostę, aby się o jego niewinną krew przed Panem Bogiem sprawił. Po czym był ścięty i na Kalwarii pogrzebion, gdyż był to człowiek dosyć dostatni i nauczony. (Andrzeja Komonieckiego Dziejopis żywiecki)

Jak głosi legenda, odtąd duch ukazywał się staroście, a gdy wkrótce potem umierał, ponoć wołał na łożu śmierci, że po niego Jakub Śmietana przyszedł i musi na sąd Boski stanąć.

Przy doskonałej pogodzie podziwiano rozległą panoramę, nie tylko na Tatry, przy pomniku pod Policą uczczono pamięć ofiar nierozwiązanej zagadki tragicznego lotu samolotu An-24 sprzed 40 lat, w której zginęły 53 osoby; wśród nich znany językoznawca prof. Zenon Klemensiewicz, którego imię nosi rezerwat na Policy. W Kaplicy Matki Bożej Opiekunki Turystów na Okrąglicy zaśpiewano pieśń maryjną, a po odpoczynku w gościnnym schronisku na Hali Krupowej powędrowano na sesję zdjęciową do wodospadu na Mosorczyku w Zawoi Mosornem. Wycieczkę zakończono w urokliwym miejscu nad Skawicą, obok pensjonatu Jawor w Zawoi-Widły, gdzie upieczono kiełbasę na ognisku. Wycieczce przewodziła Teresa Dumańska, a kierowała Urszula Kocik, która zadbała by z okazji Dnia Dziecka nie brakło humorów z zeszytów, nieskomplikowanych pytań konkursowych i upominków.

W ostatnią niedzielę czerwca hulajduszki wybierają się na Magurę Spiską na Słowacji by poszukać kwiatu paproci...

Teresa Dumańska

 

 

 

 

Powrót