|
Wycieczka 1 Poszukiwanie wiosny na Ponidziu. Zwiedzanie Wiślicy, Pińczowa i Buska Zdroju |
8 III 2009 |
|
|
|
|
(…)Rozpuściła
wiosna warkocze kwieciste
Wolna Grupa Bukowina „Nuta z Ponidzia”.
Krajoznawczą wycieczką po Ponidziu 8 marca 2009 r. koło nr 33 Hulaj Dusza rozpoczęło piąty sezon swej działalności. A dzień był nietypowy….wszak to Międzynarodowy Dzień Kobiet. Wycieczkę rozpoczęliśmy tradycyjnie na parkingu pod hotelem Tarnovia. Po prawie dwóch godzinach dotarliśmy do Wiślicy - pierwszego przystanku na trasie. Tutaj zobaczyliśmy kolejno: miejsce, gdzie znajdował się kościół p.w. Ducha Św., kolegiatę wraz ze znajdującą się w podziemiach słynną płytą wiślicką, pawilon archeologiczny oraz dom kanonika Jana Długosza. Z Wiślicy udaliśmy się do Chotelu Czerwonego, gdzie zobaczyliśmy odkrywkę geologiczną ukazującą, w jaki sposób krystalizuje gips oraz dowiedzieliśmy się, czym są jaskółcze ogony. Po prawie godzinnej jeździe dojechaliśmy do Pińczowa, miasta, którego historię można scharakteryzować zdaniem „…przez wieki niczym Arka był przystanią biskupów, kardynałów, margrabiów, ordynatów, paulinów, kamieniarzy, kalwinów, Włochów, nowinkarzy, posłów, heretyków, Żydów, królów, Szkotów, Arian, reformatów…”. Na parkingu pod Urzędem Miasta rozpoczęliśmy spacer, w czasie, którego poznaliśmy zabytki Pińczowa. Trochę ich było: kościół farny p.w. Jana Ewangelisty; pałac Wielopolskich; pińczowski zamek; kaplicę na Wzgórzu Klasztornym; dom na Mirowie; kościół p.w. Narodzenia NMP; synagogę. Szkoda tylko, że warunki atmosferyczne czasami dawały się nam we znaki. Z Pińczowa przez Stopnicę, Szczucin, Dąbrowę Tarnowską dojechaliśmy do Zalipia. Tu rozpoczęliśmy hulajduszowe obchody Dnia Kobiet. Był tradycyjny grill, malowane tradycyjną techniką jaja - nasz nietypowy prezent dla Pań z okazji ich święta. Panowie też nie odeszli z kwitkiem - każdy z nich otrzymał ….kwiatka. Naszą „fetę” zakończyło uroczyste wręczenie p. Wandzi Łełyk uroczystego dyplomu. Pani Wandzia, uchwałą Zarządu Koła otrzymała, bowiem tytuł honorowego członka Hulaj Duszy. Na zakończenie wizyty w Zalipiu zajrzeliśmy jeszcze do malowanej zagrody Felicji Curyłowej. Następnie, przez powislańskie wioski powróciliśmy do Tarnowa. Mam nadzieję, że wycieczką tą zachęciłam Państwa do ponownych odwiedzin na Ponidziu. Kraina to, jest bowiem zaiste ciekawa. Słynie, wszak z największych w Europie złóż gipsu, rezerwatów z unikalną roślinnością stepową i źródeł siarczano - słonych wód mineralnych. Ponidzie to rejon, gdzie leżą historyczne miejscowości, pełne tradycji, zabytków architektury i sztuki. Tu jest Wiślica, Busko Zdrój, Chroberz, Stradów, Zagość i Młodzawy, a także Michałów, słynny na cały świat ze swojej hodowli koni arabskich. Z Ponidziem związanych jest wielu wybitnych ludzi, którzy na stale weszli do historii literatury polskiej. Takie nazwiska jak Mikołaj Rej, Jan Chryzostom Pasek, Adolf Dygasiński mówią same za siebie. A zatem ponownie odwiedźcie Państwo Ponidzie. Naprawdę warto.
Barbara Jagiencarz.
|
|